borówki
fot. www.pixabay.com

Borówki to krzewy, które w ostatnich latach stały się prawdziwym hitem w ogrodach działkowych i przydomowych sadach. Ich uprawa nie jest szczególnie skomplikowana, ale wymaga przestrzegania kilku zasad, zwłaszcza jeśli chodzi o glebę i warunki, w jakich rosną. Jednym z popularnych pomysłów na poprawę struktury podłoża i ograniczenie chwastów jest stosowanie ściółki. Wiele osób zastanawia się, czy skoszona trawa z ogrodu może pełnić taką funkcję w uprawie borówek.

Czy można sypać skoszoną trawę wokół krzaków borówki?

Odpowiedź brzmi: można, ale z pewnymi zastrzeżeniami. Borówki wymagają kwaśnego odczynu gleby (pH 3,8–4,8), a skoszona trawa sama w sobie nie zakwasza podłoża w sposób znaczący. Wręcz przeciwnie – po rozkładzie może delikatnie podnieść pH, co w dłuższej perspektywie nie sprzyja krzewom. Dlatego skoszoną trawę należy stosować rozważnie, najlepiej w połączeniu z innymi materiałami zakwaszającymi glebę.

Świeżo skoszona trawa zawiera dużo azotu. To może być korzystne w okresie wiosennym i na początku lata, gdy borówki intensywnie rosną i potrzebują składników odżywczych. Jednak nadmiar azotu jesienią pobudza krzewy do wypuszczania nowych pędów, które nie zdążą zdrewnieć przed zimą, co zwiększa ryzyko ich przemarznięcia.

Dodatkowo, świeża trawa rozkładając się w dużych warstwach, może zatrzymywać nadmiar wilgoci i ograniczać dostęp powietrza do korzeni. To z kolei sprzyja rozwojowi chorób grzybowych. Dlatego warstwa trawy wokół krzaków powinna być cienka (2–4 cm) i najlepiej podsuszona przed rozłożeniem.

Jak stosować skoszoną trawę w uprawie borówek?

Jeżeli chcemy wykorzystać trawę jako ściółkę, najlepiej stosować ją w formie przekompostowanej lub dobrze podsuszonej. Taka trawa jest mniej zbita, nie nagrzewa się tak mocno i rozkłada wolniej, uwalniając składniki odżywcze w sposób stopniowy.

Świetnym rozwiązaniem jest mieszanie skoszonej trawy z trocinami lub korą sosnową. Te materiały naturalnie zakwaszają glebę i pomagają utrzymać odpowiednie warunki dla borówki. Można zastosować układ warstwowy: najpierw cienka warstwa trawy, a na niej warstwa trocin lub kory o grubości 3–5 cm. Taki sposób ogranicza wzrost chwastów, utrzymuje wilgotność i jednocześnie zapobiega zbyt szybkiemu rozkładowi trawy.

Ważne jest również, aby nie sypać trawy bezpośrednio przy pniu krzewu. Należy zostawić kilka centymetrów wolnej przestrzeni, aby zapobiec gromadzeniu się wilgoci i rozwojowi chorób u nasady pędów.

Zalety stosowania skoszonej trawy jako ściółki

  • Ograniczenie wzrostu chwastów – warstwa trawy blokuje dostęp światła do nasion chwastów.
  • Zatrzymywanie wilgoci – ściółka zmniejsza parowanie wody z gleby, co jest szczególnie ważne w okresach suszy.
  • Dostarczanie składników odżywczych – trawa podczas rozkładu uwalnia azot, potas i magnez.
  • Recykling odpadów ogrodowych – wykorzystujemy materiał, który w przeciwnym razie trafiłby na kompostownik.

Potencjalne zagrożenia

  • Ryzyko przegrzania korzeni – świeża trawa w dużej ilości w trakcie rozkładu może wytwarzać ciepło.
  • Podniesienie pH gleby – przy częstym stosowaniu bez innych materiałów zakwaszających.
  • Rozwój pleśni i chorób – zwłaszcza przy grubej, wilgotnej warstwie.

Dlatego warto traktować skoszoną trawę jako element uzupełniający, a nie główną ściółkę.

Alternatywy dla samej trawy

Jeżeli nie chcemy ryzykować zmiany pH gleby, można wykorzystać materiały, które naturalnie wspierają kwaśne środowisko:

  • Kora sosnowa – spowalnia rozwój chwastów i zakwasza glebę.
  • Trociny drzew iglastych – najlepiej lekko przekompostowane, aby nie pobierały azotu z gleby.
  • Igiełki sosnowe lub świerkowe – naturalnie kwaśne, wolno się rozkładają.

Połączenie tych materiałów ze skoszoną trawą daje dobry efekt wizualny i funkcjonalny.

Źródło: www.warsztatogrodnika.pl