fusy z kawy
fot. www.unsplash.com

Fusy pozostające po zaparzeniu kawy mogą zostać ponownie wykorzystane, ale nie są uniwersalnym nawozem odpowiednim dla każdej rośliny. Zawierają materię organiczną, azot oraz związki wykorzystywane przez mikroorganizmy glebowe, jednak stosowane w nadmiarze mogą tworzyć zbitą warstwę, utrudniać dostęp powietrza do ziemi, a nawet osłabiać wzrost młodych roślin. Najbezpieczniej dodawać je do kompostu albo mieszać z innymi materiałami, zamiast wysypywać grubą warstwą bezpośrednio pod kwiaty i warzywa.

Co można zrobić z fusami z kawy?

Najbardziej praktycznym sposobem zagospodarowania fusów jest wrzucenie ich do kompostownika. W kompoście traktuje się je jako wilgotny materiał bogaty w azot. Powinny zostać połączone z suchymi składnikami zawierającymi dużo węgla, na przykład rozdrobnionymi liśćmi, słomą, tekturą bez kolorowych nadruków, drobnymi gałązkami lub trocinami z czystego drewna.

Samo wypełnienie kompostownika dużą ilością fusów nie przyniesie dobrego rezultatu. Wilgotna masa może się zbijać, ograniczać dopływ tlenu i zacząć nieprzyjemnie pachnieć. Każdą większą porcję najlepiej rozrzucić cienko, wymieszać z pozostałymi odpadami i przykryć suchym materiałem. Fusy są uznawane za wartościowy dodatek do kompostu, ponieważ zawierają węgiel, azot i związki stanowiące pokarm dla organizmów glebowych.

Do kompostownika można wrzucać również papierowe filtry do kawy, jeśli nie są pokryte tworzywem sztucznym. Filtr warto wcześniej porwać na mniejsze fragmenty, aby szybciej się rozłożył. Fusy z kapsułek należy najpierw oddzielić od aluminiowego albo plastikowego opakowania.

Drugim rozwiązaniem jest dodanie niewielkiej ilości fusów do wermikompostownika. Dżdżownice kompostowe mogą przerabiać je razem z rozdrobnionymi resztkami warzyw, owoców i papierową ściółką. Nie należy jednak zasypywać pojemnika samą kawą. Zbyt duża ilość wilgotnego materiału może pogorszyć warunki panujące wewnątrz i doprowadzić do powstawania nieprzyjemnego zapachu.

Fusy można też wykorzystywać jako niewielki dodatek do gotowego podłoża. Najpierw powinny zostać wysuszone albo przekompostowane, a następnie bardzo dokładnie wymieszane z ziemią. Nie powinny tworzyć widocznych skupisk. W przypadku roślin doniczkowych bezpieczniejsze jest używanie dojrzałego kompostu zawierającego fusy niż wsypywanie świeżych pozostałości bezpośrednio do doniczki.

Kolejnym zastosowaniem jest przygotowanie materiału do ściółkowania, lecz fusy nie powinny stanowić samodzielnej ściółki. Po wyschnięciu mogą utworzyć twardą skorupę, przez którą woda będzie nierównomiernie przenikać do podłoża. Lepiej połączyć je z korą, rozdrobnionymi liśćmi, zrębkami lub kompostem i dopiero taką mieszaninę rozłożyć wokół roślin.

Czy fusy z kawy zakwaszają ziemię?

Przekonanie, że zużyte fusy silnie zakwaszają podłoże, jest jednym z najczęściej powtarzanych mitów ogrodniczych. Kwaśny odczyn ma przede wszystkim napar, natomiast fusy po parzeniu mogą mieć odczyn zbliżony do obojętnego. Jego dokładna wartość zależy między innymi od rodzaju ziaren, sposobu palenia oraz parzenia.

Nie należy używać fusów jako środka do obniżania pH ziemi. Ich działanie jest zbyt słabe i nieprzewidywalne, aby w kontrolowany sposób zmienić warunki na rabacie. Badanie odczynu gleby i zastosowanie odpowiednio dobranego preparatu daje znacznie pewniejszy rezultat. Specjaliści z University of Minnesota wskazują, że fusy nie obniżają pH w sposób stały i powtarzalny.

Szczególnej ostrożności wymaga uprawa borówek. Krzewy te potrzebują kwaśnego podłoża, ale rozsypywanie pod nimi kawowych pozostałości nie zastąpi przygotowania stanowiska ani kontroli odczynu. Nawet gdy konkretna partia fusów jest kwaśna, potrzeba byłoby jej bardzo dużo, aby istotnie zmienić pH gleby, a efekt pozostawałby trudny do przewidzenia.

Podobna zasada dotyczy różaneczników, azalii, wrzosów i hortensji. Niewielki udział przekompostowanych fusów w materii organicznej nie powinien im zaszkodzić, lecz nie wolno traktować go jako sposobu na utrzymanie kwaśnej ziemi. Właściwy odczyn trzeba sprawdzać i korygować preparatem przeznaczonym do tego celu.

Pod jakie rośliny można sypać fusy z kawy?

Niewielkie ilości wysuszonych lub przekompostowanych fusów można stosować w pobliżu wielu roślin ozdobnych, warzyw oraz krzewów. Najważniejszy jest jednak sposób aplikacji. Resztki należy wymieszać z górną warstwą gleby albo z kompostem. Nie powinno się tworzyć wokół łodyg grubych, mokrych kopczyków.

Dobrze przekompostowany materiał można rozsypywać przy pomidorach, dyniach, cukiniach, ogórkach, różach, hortensjach, paprociach oraz krzewach ozdobnych. Nie oznacza to, że kawa jest dla tych gatunków specjalnym nawozem. Korzyść wynika głównie z dostarczania materii organicznej i wspierania aktywności organizmów glebowych.

W warzywniku lepiej wprowadzić fusy podczas przygotowywania kompostu, a gotowy materiał rozłożyć przed sadzeniem lub w trakcie sezonu. Dzięki temu związki obecne w kawowych pozostałościach przechodzą proces rozkładu, a składniki są uwalniane stopniowo. Takie postępowanie zmniejsza również ryzyko, że świeży materiał będzie wpływać na kiełkowanie nasion.

Bezpośrednie stosowanie wymaga dużego umiaru. Jednorazowo wystarczy bardzo cienka warstwa rozsypana na większej powierzchni i wymieszana z ziemią. Pozostawienie wilgotnych fusów przy samej nasadzie może sprzyjać pojawianiu się pleśni oraz muszek żywiących się rozkładającą materią.

Rośliny doniczkowe wymagają jeszcze większej ostrożności. W małej objętości podłoża łatwiej doprowadzić do nadmiernego zatrzymywania wilgoci i ograniczenia dostępu powietrza do korzeni. Zamiast regularnie wsypywać resztki do doniczki, lepiej raz na jakiś czas użyć niewielkiej ilości dojrzałego kompostu.

Czego nie podlewać fusami z kawy?

Wodą zawierającą dużą ilość fusów nie powinno się regularnie podlewać żadnych roślin. Taka zawiesina może osadzać się na powierzchni ziemi, zatykać drobne przestrzenie w podłożu i sprzyjać jego zbiciu. Nie jest też pełnowartościowym nawozem, ponieważ nie dostarcza wszystkich składników w proporcjach odpowiadających potrzebom konkretnego gatunku.

Szczególnie niewskazane jest podlewanie młodych siewek, świeżo ukorzenianych sadzonek i roślin rosnących w małych doniczkach. Są one wrażliwe na zmiany warunków w obrębie korzeni. Wilgotne fusy mogą również pleśnieć, jeśli podłoże długo pozostaje mokre.

Nie należy stosować kawowej zawiesiny przy sukulentach, kaktusach i innych gatunkach potrzebujących przepuszczalnej, szybko przesychającej ziemi. Resztki organiczne zatrzymujące wilgoć zwiększają ryzyko gnicia korzeni. Podobną ostrożność trzeba zachować przy lawendzie, rozmarynie, tymianku i szałwii, które źle reagują na stale mokre, ciężkie podłoże.

Niewskazane jest również polewanie fusami miejsc, w których wysiano nasiona. Świeże kawowe pozostałości mogą zawierać związki wpływające na kiełkowanie oraz początkowy rozwój roślin. Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest użycie dojrzałego kompostu jeszcze przed wysiewem.

Do podlewania nie nadaje się także kawa pozostała w filiżance, jeśli zawiera mleko, śmietankę, cukier, syrop lub słodziki. Produkty te mogą się psuć, wydzielać nieprzyjemny zapach i przyciągać owady. Do ogrodniczego wykorzystania nadają się wyłącznie czyste fusy bez dodatków.

Czy fusy z kawy można sypać na trawnik?

Fusy można wykorzystać na trawniku, ale tylko w niewielkiej ilości i po równomiernym rozprowadzeniu. Nie wolno wysypywać mokrych grudek w jednym miejscu. Zbita warstwa może ograniczyć dostęp wody i powietrza do darni, a po wyschnięciu utworzyć twardą skorupę.

Najbezpieczniej wysuszyć fusy, rozkruszyć je i wymieszać z dojrzałym kompostem albo suchym piaskiem. Przygotowaną mieszaninę należy rozsypać bardzo cienko, a następnie przeczesać trawę grabiami. Materiał powinien opaść pomiędzy źdźbła, a nie pozostawać na ich powierzchni.

Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest dodawanie fusów do kompostownika, a później wykorzystanie gotowego kompostu do wiosennego lub jesiennego nawożenia trawnika. Przekompostowana materia jest bardziej jednorodna, łatwiejsza do rozprowadzenia i mniej podatna na zbrylanie.

Kawowe pozostałości nie zastąpią nawozu przeznaczonego do trawników. Choć zawierają pewną ilość azotu, składnik ten nie jest od razu w całości dostępny dla trawy. Musi zostać przetworzony przez mikroorganizmy, dlatego efekt nie jest szybki ani łatwy do obliczenia. W razie widocznych niedoborów dawkę nawozu należy dobrać do pory roku, rodzaju darni i wyników badania gleby.

Nie ma też wystarczających podstaw, aby traktować fusy jako pewny sposób na odstraszanie ślimaków, mrówek, kotów lub innych zwierząt. Rezultaty są zmienne, a rozsypywanie dużych ilości w celu stworzenia bariery może pogorszyć właściwości powierzchniowej warstwy gleby.

Jak przygotować fusy do wykorzystania w ogrodzie?

Fusy przeznaczone do bezpośredniego zastosowania należy najpierw wysuszyć. Wilgotną masę najlepiej rozłożyć cienko na papierze, tacy lub blasze i pozostawić w przewiewnym miejscu. Trzeba ją co pewien czas przemieszać. Całkowicie suche resztki można przechowywać przez krótki czas w papierowej torbie lub pojemniku zapewniającym dostęp powietrza.

Mokrych fusów nie należy zamykać na wiele dni w szczelnym słoiku. Szybko pojawi się na nich pleśń, a zawartość zacznie nieprzyjemnie pachnieć. Materiał pokryty grubym nalotem najlepiej przeznaczyć do kompostownika, gdzie zostanie połączony z innymi składnikami, zamiast rozsypywać go bezpośrednio wokół roślin.

Najprostsza zasada brzmi: małe ilości można mieszać z ziemią, większe porcje powinny trafić do kompostu. Warto obserwować podłoże po zastosowaniu fusów. Jeżeli powierzchnia staje się zbita, długo pozostaje mokra, pojawia się pleśń albo rośliny słabiej rosną, należy przerwać ich używanie.

Fusy z kawy mogą być przydatnym odpadem ogrodniczym, lecz największą wartość mają jako jeden ze składników kompostu. Rozsądne dawkowanie, dokładne mieszanie z innymi materiałami oraz unikanie grubych warstw pozwalają wykorzystać je bez pogarszania warunków wokół korzeni.

Źródło: www.warsztatogrodnika.pl