brzoza
fot. www.pexels.com

Brzoza posadzona kilka metrów od budynku początkowo może wyglądać zupełnie niegroźnie. Problem pojawia się po latach, gdy niewielkie drzewko zmienia się w duże drzewo z rozbudowanym systemem korzeniowym. Sama obecność korzeni przy domu nie oznacza jednak, że fundamenty zostaną uszkodzone. Znaczenie mają odległość, rodzaj gruntu, stan budynku, dostępność wody oraz wielkość drzewa.

Jak rosną korzenie brzozy?

System korzeniowy drzewa nie jest lustrzanym odbiciem jego korony. Korzenie mogą rozrastać się daleko poza jej obrys, szczególnie w górnych warstwach gleby, gdzie znajdują wodę, tlen i składniki mineralne. Nie oznacza to jednocześnie, że pod ziemią powstają grube korzenie o jednakowej średnicy rozchodzące się we wszystkich kierunkach.

Brzoza tworzy rozbudowany system korzeniowy i skutecznie wykorzystuje wodę dostępną w glebie. Warunki na konkretnej działce mają jednak ogromny wpływ na kierunek i zasięg rozwoju korzeni. Inaczej będą zachowywały się w przepuszczalnym gruncie, a inaczej tam, gdzie woda, tlen i przestrzeń dostępne są przede wszystkim w płytkiej warstwie ziemi.

Z tego powodu nie da się na podstawie samego gatunku dokładnie przewidzieć, gdzie za kilkanaście lat znajdą się poszczególne korzenie.

Czy korzenie brzozy mogą przebić fundament?

Zdrowego, prawidłowo wykonanego fundamentu nie należy wyobrażać sobie jako konstrukcji, którą korzeń łatwo przebija niczym klin. Korzenie rosną przede wszystkim tam, gdzie napotykają warunki umożliwiające dalszy rozwój. Znacznie większe znaczenie mogą mieć istniejące szczeliny, uszkodzenia oraz przestrzenie przy elementach budynku.

Jeżeli fundament jest w dobrym stanie, bez poważnych pęknięć, bezpośrednie mechaniczne przebicie go przez korzeń jest mało prawdopodobnym scenariuszem. Nie oznacza to jednak, że duże drzewo rosnące bardzo blisko domu zawsze można pozostawić bez żadnej kontroli.

Problemy mogą mieć charakter pośredni. Korzenie wpływają na otaczający grunt, pobierają z niego wodę, a większe korzenie znajdujące się bardzo blisko płytkich konstrukcji mogą również oddziaływać na elementy znajdujące się przy powierzchni.

Największe znaczenie może mieć nie nacisk, lecz woda

Drzewo potrzebuje znacznych ilości wody, szczególnie podczas intensywnego wzrostu i w ciepłych miesiącach. Korzenie pobierają ją z otaczającej gleby, a zmiany jej wilgotności mogą mieć znaczenie dla niektórych rodzajów gruntu.

Szczególnej uwagi wymagają grunty spoiste, w tym zawierające dużo frakcji ilastych. Ich objętość może zmieniać się wraz z wilgotnością. Podczas wysychania część takich gruntów się kurczy, a po ponownym nawodnieniu może zwiększać objętość.

Jeżeli duże drzewo intensywnie pobiera wodę z gruntu znajdującego się w pobliżu fundamentów, może zwiększać miejscowe przesuszenie podłoża. W niekorzystnych warunkach może to uczestniczyć w powstawaniu nierównomiernych przemieszczeń gruntu, a następnie rys i pęknięć budynku. Ryzyko zależy jednak od wielu czynników i nie można go oceniać wyłącznie na podstawie odległości pnia od ściany.

Na piasku sytuacja wygląda inaczej niż na glinie

Rodzaj gruntu jest jednym z najważniejszych elementów oceny. Gleby piaszczyste zachowują się inaczej pod wpływem zmian wilgotności niż grunty o dużej zawartości iłu. Sam fakt, że brzoza stoi blisko budynku, nie pozwala więc przesądzić, że fundament jest zagrożony.

Warto sprawdzić, na jakim gruncie został posadowiony dom i jak wykonano fundamenty. Informacje mogą znajdować się w dokumentacji budynku lub dokumentacji geotechnicznej, jeśli została wykonana. W przypadku starszych domów wiedza o konstrukcji fundamentów bywa ograniczona, co utrudnia ocenę sytuacji bez oględzin.

Większą ostrożność warto zachować w przypadku starego budynku z płytkimi fundamentami, stojącego na gruncie podatnym na zmiany objętości. Inna będzie sytuacja stosunkowo nowego domu o poprawnie zaprojektowanych fundamentach, stojącego na stabilnym podłożu.

Nie istnieje jedna bezpieczna odległość brzozy od domu

Często pojawia się pytanie, czy brzoza może rosnąć 3, 5 albo 10 metrów od budynku. Podanie jednej uniwersalnej liczby byłoby jednak zbyt dużym uproszczeniem. Mała brzoza posadzona trzy metry od lekkiego obiektu na jednym rodzaju podłoża może stanowić zupełnie inną sytuację niż kilkudziesięcioletnie, wysokie drzewo stojące w podobnej odległości od starego domu na gruncie spoistym.

Znaczenie ma docelowa wielkość drzewa, a nie tylko jego rozmiar w momencie sadzenia. Brzozy mogą osiągać znaczne wysokości, a wraz z rozwojem części nadziemnej powiększa się również system korzeniowy. Sadząc młode drzewko, trzeba więc myśleć o tym, jak będzie wyglądało za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat.

Przy istniejącym drzewie warto zmierzyć rzeczywistą odległość pnia od budynku, ocenić jego wielkość i sprawdzić stan domu. Sama informacja brzoza rośnie pięć metrów od ściany nadal nie wystarcza do określenia ryzyka.

Pęknięcie ściany nie oznacza automatycznie, że winne jest drzewo

Rysa na elewacji pojawiająca się w domu stojącym obok dużej brzozy może od razu wzbudzić podejrzenie, że przyczyną są korzenie. Takie połączenie nie powinno być jednak przyjmowane bez sprawdzenia innych możliwości.

Budynki pękają z wielu powodów. Przyczyną mogą być nierównomierne osiadanie, błędy wykonawcze, zmiany wilgotności podłoża, problemy konstrukcyjne, drgania, nieszczelna instalacja wodna, niewłaściwe odwodnienie terenu albo zmiany zachodzące w samym materiale budowlanym.

Ważny jest przebieg rysy, jej szerokość oraz to, czy z czasem się powiększa. Niepokojące mogą być pęknięcia przechodzące przez mur, a nie tylko przez warstwę tynku, oraz rysy, którym towarzyszą inne zmiany, na przykład problemy z otwieraniem drzwi i okien.

Korzenie mogą uszkadzać inne elementy posesji

Fundament domu nie jest jedynym elementem, przy którym mogą pojawić się problemy. Płytko rozwijające się korzenie znacznie łatwiej wpływają na lekkie konstrukcje znajdujące się blisko powierzchni gruntu.

Dotyczy to między innymi nawierzchni, obrzeży, ścieżek czy elementów małej architektury. Podnoszenie kostki brukowej przez rozrastające się korzenie jest bardziej prawdopodobnym problemem niż przebicie masywnej ściany fundamentowej.

Trzeba również zwrócić uwagę na instalacje znajdujące się w ziemi. Korzenie mogą wykorzystywać istniejące nieszczelności niektórych przewodów, zwłaszcza gdy mają tam dostęp do wody. Nie należy jednak zakładać, że korzeń zwyczajnie przebija sprawną rurę kanalizacyjną tylko po to, aby dostać się do jej wnętrza.

Wycięcie korzeni przy domu nie jest dobrym pierwszym rozwiązaniem

Gdy korzenie pojawiają się w pobliżu budynku, kuszące może być ich odkopanie i przecięcie. Takie działanie bez oceny sytuacji może jednak zaszkodzić drzewu. Duży korzeń odpowiada nie tylko za pobieranie wody, ale może mieć również znaczenie dla jego stabilności.

Usunięcie kilku dużych korzeni po jednej stronie drzewa może zwiększyć ryzyko jego wywrócenia podczas silnego wiatru. Uszkodzenia stanowią również drogę dla patogenów i mogą prowadzić do pogorszenia kondycji drzewa.

Jeżeli ingerencja w system korzeniowy jest konieczna, warto wcześniej skonsultować zakres prac z arborystą. W przypadku drzewa znajdującego się bardzo blisko budynku szczególnego znaczenia nabiera bezpieczeństwo ludzi i samej konstrukcji.

Usunięcie dużej brzozy również może zmienić warunki w gruncie

Wydawałoby się, że jeśli drzewo budzi obawy, najprostszym rozwiązaniem jest jego wycięcie. Na niektórych gruntach sytuacja może być jednak bardziej złożona. Usunięcie dużego drzewa oznacza, że przestaje ono pobierać wodę z podłoża.

W gruntach podatnych na zmiany objętości wzrost wilgotności po usunięciu drzewa może zmienić warunki panujące wokół fundamentów. Z tego powodu przy starym, dużym drzewie stojącym bardzo blisko budynku decyzji nie zawsze warto podejmować wyłącznie na podstawie obawy przed korzeniami.

Przed wycinką trzeba również sprawdzić aktualne przepisy dotyczące usuwania drzew. W zależności od parametrów drzewa, właściciela nieruchomości i okoliczności może być wymagane zgłoszenie lub zezwolenie.

Jak sprawdzić, czy brzoza rzeczywiście stanowi zagrożenie?

Najpierw warto obejrzeć zarówno drzewo, jak i budynek. Istotna jest odległość pnia od ściany, wielkość brzozy, stan pnia i korony, nachylenie drzewa oraz widoczne korzenie. Po stronie budynku należy zwrócić uwagę na nowe pęknięcia, ich lokalizację oraz ewentualne zmiany w działaniu drzwi i okien.

Przy pojawieniu się rys dobrym rozwiązaniem jest ich udokumentowanie. Zdjęcie wykonane z przyłożoną miarką i zapisanie daty pozwalają później sprawdzić, czy pęknięcie rzeczywiście się powiększa. Samo oglądanie rysy co kilka tygodni może być mylące.

Jeśli budynek zaczyna wykazywać oznaki przemieszczeń, przyczynę powinien ocenić specjalista posiadający odpowiednie kompetencje budowlane. Arborysta może natomiast ocenić stan drzewa i systemu korzeniowego oraz ryzyko związane z jego pozostawieniem lub ingerencją w korzenie.

Kiedy brzoza przy domu powinna szczególnie niepokoić?

Większej uwagi wymaga duże drzewo stojące bardzo blisko starego budynku, szczególnie jeśli jednocześnie występują pęknięcia ścian albo inne oznaki przemieszczania się konstrukcji. Niepokojąca może być także brzoza mocno pochylona w stronę domu, z uszkodzonym pniem, zamierającą koroną lub oznakami osłabienia systemu korzeniowego.

W takiej sytuacji zagrożenie nie musi dotyczyć samych fundamentów. Duże drzewo znajdujące się kilka metrów od budynku może w przypadku wywrócenia lub złamania uszkodzić dach, elewację, samochód albo inne elementy posesji.

Zdrowa brzoza stojąca w pobliżu domu nie oznacza natomiast automatycznie konieczności wycinki. Jeśli budynek nie wykazuje niepokojących zmian, podłoże jest stabilne, a drzewo znajduje się w dobrej kondycji, samo odkrycie korzeni w pobliżu domu nie jest dowodem na niszczenie fundamentów. Najważniejsze jest ustalenie, czy występuje rzeczywisty problem, zanim rozpocznie się cięcie korzeni albo podejmie decyzję o usunięciu całego drzewa.

Źródło: www.warsztatogrodnika.pl