W ogrodach, na polach i w lasach często spotykamy krzewy o czerwonych owocach, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie. Dzika róża i głóg to rośliny, które łatwo ze sobą pomylić, szczególnie jeśli nie znamy ich charakterystycznych cech. Mimo że obie mają wartości zdrowotne i są wykorzystywane w ziołolecznictwie, różnią się wyglądem, smakiem oraz zastosowaniem.
Czy dzika róża i głóg to to samo?
Nie, dzika róża i głóg to dwie zupełnie różne rośliny. Dzika róża należy do rodzaju Rosa, natomiast głóg do rodzaju Crataegus. Oba krzewy mają owoce o czerwonym kolorze, które pojawiają się jesienią, dlatego bywają mylone. Różnią się jednak zarówno pokrojem krzewu, kształtem liści, jak i właściwościami owoców.
-
Dzika róża – znana z bogactwa witaminy C, ma owoce podłużne lub owalne, z charakterystycznymi włoskami wewnątrz.
-
Głóg – słynie z właściwości wspierających serce i krążenie. Jego owoce są kuliste, mniejsze i bardziej twarde niż u dzikiej róży.
Jak rozpoznać dziką różę?
Dzika róża to krzew dorastający do 2–3 metrów wysokości, o cienkich, łukowato wygiętych pędach pokrytych kolcami. Jej liście są pierzaste, złożone z 5–7 mniejszych listków. Wiosną roślina obsypuje się pięknymi, delikatnymi kwiatami w odcieniach bieli i różu.
Najłatwiej rozpoznać ją po owocach – są one wydłużone, czasami gruszkowate, o intensywnie czerwonej barwie i błyszczącej skórce. W środku znajdują się twarde pestki otoczone drobnymi włoskami.
Jak wygląda krzew dzikiej róży?
Krzew dzikiej róży ma rozłożysty pokrój, często tworzy gęste zarośla. Pędy są cierniste, co utrudnia zbieranie owoców. Latem przyciąga uwagę kwiatami, które są nie tylko ozdobą, ale także surowcem do wyrobu olejków eterycznych i herbatek. Jesienią, gdy pojawiają się owoce, krzew zmienia się w prawdziwą dekorację krajobrazu.
Czy dziką różę można jeść?
Tak, owoce dzikiej róży są jadalne i od wieków wykorzystywane w kuchni oraz medycynie naturalnej. Zawierają ogromne ilości witaminy C, a także antyoksydanty i flawonoidy. Spożywa się je w formie:
-
konfitur,
-
soków,
-
nalewek,
-
herbat.
Ważne jest jednak odpowiednie przygotowanie owoców – w środku znajdują się włoski drażniące, dlatego trzeba je usunąć przed spożyciem.
Jak inaczej nazywa się głóg?
Głóg występuje pod kilkoma nazwami zwyczajowymi, w zależności od regionu Polski. Bywa nazywany babim gąszczem, cierniem czy hłodem. W zielarstwie używa się jego łacińskiej nazwy Crataegus, którą znajdziemy w opisach preparatów wspierających serce.
Z czym można pomylić głóg?
Głóg, podobnie jak dzika róża, ma czerwone owoce, dlatego często jest mylony właśnie z nią. Dodatkowo można go pomylić z:
-
jarzębiną – której owoce są zebrane w baldachogrona, a nie rosną pojedynczo,
-
tarniną – choć jej owoce są granatowe i kuliste, z daleka można się pomylić,
-
niektórymi odmianami berberysu.
Najlepszym sposobem rozróżnienia jest spojrzenie na liście – głóg ma charakterystyczne, klapowane liście, zupełnie inne niż u róży.
Czy każdy głóg jest jadalny?
Nie wszystkie gatunki głogu nadają się do spożycia. Najczęściej wykorzystywane w ziołolecznictwie są głóg jednoszyjkowy (Crataegus monogyna) i głóg dwuszyjkowy (Crataegus laevigata). To właśnie ich owoce i kwiaty stosuje się w preparatach wspierających pracę serca i układu krążenia.
Niektóre gatunki dzikie mogą mieć owoce gorzkie lub twarde, ale nie są trujące. W praktyce jednak najlepiej korzystać z tych sprawdzonych gatunków, które mają potwierdzone działanie prozdrowotne.
Choć dzika róża i głóg bywają do siebie podobne, to dwie różne rośliny o odmiennych właściwościach. Dzika róża słynie z wysokiej zawartości witaminy C i jest wykorzystywana w kuchni, natomiast głóg od wieków uchodzi za sprzymierzeńca zdrowego serca. Umiejętność rozróżnienia tych krzewów jest ważna, aby nie pomylić ich podczas zbiorów. Obie rośliny zasługują na miejsce w ogrodzie czy w zielarskiej apteczce, ale każda z nich ma inne zastosowanie i przynosi inne korzyści.
Źródło: www.warsztatogrodnika.pl













