Gnicie jabłek jeszcze przed zbiorem potrafi zniszczyć znaczną część plonu, nawet jeśli przez większość sezonu owoce wyglądały zdrowo. Często problem nie zaczyna się w chwili, gdy na skórce pojawia się brązowa plama. Do zakażenia może dojść dużo wcześniej, a objawy stają się widoczne dopiero podczas dojrzewania owoców. Warto wiedzieć, które choroby i uszkodzenia sprzyjają gniciu oraz jak ograniczyć straty jeszcze w czasie sezonu.
Brunatna zgnilizna owoców jest częstą przyczyną problemu
Jedną z najczęstszych chorób odpowiedzialnych za gnicie jabłek jest brunatna zgnilizna drzew ziarnkowych. Powodują ją grzyby z rodzaju Monilinia. Początkowo na owocu pojawia się niewielka brunatna plama, która z czasem szybko się powiększa.
Na powierzchni gnijącego jabłka mogą tworzyć się charakterystyczne skupiska zarodników, często ułożone w koncentryczne kręgi. Miąższ staje się miękki, a owoc stopniowo przestaje nadawać się do spożycia i przechowywania.
Choroba może rozwijać się bardzo szybko przy ciepłej i wilgotnej pogodzie. Szczególnie narażone są owoce uszkodzone, ponieważ patogen znacznie łatwiej wnika przez przerwaną skórkę.
Zakażenie często zaczyna się od niewielkiego uszkodzenia skórki
Zdrowa skórka stanowi naturalną barierę chroniącą owoc. Problem pojawia się, gdy zostanie przerwana przez grad, owady, ptaki, pękanie albo ocieranie się jabłek o gałęzie.
Nawet bardzo mała rana może stać się miejscem infekcji. Początkowo owoc może wyglądać normalnie, ale po kilku dniach w miejscu uszkodzenia zaczyna tworzyć się plama gnilna.
Szczególnie duże straty mogą wystąpić po gradobiciu. Jeśli owoce zostały mocno uszkodzone, ryzyko rozwoju chorób wzrasta w krótkim czasie. W takich sytuacjach stan sadu warto obserwować znacznie częściej niż zwykle.
Szkodniki otwierają drogę chorobom
Uszkodzenia powodowane przez owady mają duże znaczenie w rozwoju zgnilizn. Larwy owocówki jabłkóweczki mogą drążyć korytarze w miąższu, a pozostawione otwory stają się miejscem wnikania mikroorganizmów.
Podobnie działają inne szkodniki uszkadzające powierzchnię owoców. Jabłko z niewielką raną może jeszcze przez pewien czas wyglądać dobrze, ale później zaczyna brunatnieć i mięknąć.
Ochrona przed szkodnikami nie ma więc znaczenia wyłącznie dla wyglądu owoców. Ograniczenie liczby uszkodzeń zmniejsza również ryzyko wtórnego rozwoju chorób powodujących gnicie.
Mumie pozostawione na drzewie są źródłem infekcji
Część porażonych jabłek nie spada jesienią na ziemię. Zasychają, kurczą się i pozostają na gałęziach jako tzw. mumie. Takie owoce mogą przetrwać zimę.
W kolejnym sezonie stają się źródłem zarodników grzybów. Przy sprzyjających warunkach infekcja może przenosić się na młode owoce i inne części drzewa.
Usuwanie zaschniętych owoców powinno być jednym z podstawowych zabiegów sanitarnych w sadzie i przydomowym ogrodzie. Nie warto czekać do wiosny, jeśli mumie są widoczne już po zbiorach.
Gnijące jabłka nie powinny leżeć pod koroną drzewa
Owoce, które spadły i zaczęły się rozkładać, również mogą być źródłem patogenów. Pozostawienie dużej liczby chorych jabłek pod drzewem zwiększa ilość materiału zakaźnego w bezpośrednim sąsiedztwie roślin.
Opadłe owoce warto regularnie zbierać. Szczególnie dotyczy to jabłek wyraźnie porażonych chorobami, pokrytych nalotem lub mocno zgniłych.
Przydomowy sad często jest sprzątany dopiero pod koniec sezonu, ale w czasie dużej presji chorób lepiej usuwać chore owoce na bieżąco. Ogranicza to źródła kolejnych zakażeń.
Zbyt gęsta korona długo utrzymuje wilgoć
Drzewo o bardzo zagęszczonej koronie wolniej wysycha po deszczu i rosie. W środku korony może utrzymywać się podwyższona wilgotność, co sprzyja rozwojowi wielu chorób grzybowych.
Regularne cięcie prześwietlające poprawia przewiewność i dostęp światła. Owoce oraz liście szybciej wysychają, a wykonanie zabiegów ochronnych jest łatwiejsze i bardziej równomierne.
Nie chodzi o bardzo mocne wycinanie wszystkich gałęzi. Korona powinna być ukształtowana tak, aby nie tworzyła zwartej, stale wilgotnej masy liści i pędów.
Długotrwałe deszcze mogą gwałtownie zwiększyć skalę strat
Ciepła i wilgotna pogoda stwarza dobre warunki do rozwoju wielu patogenów. Po kilku dniach intensywnych opadów pierwsze plamy mogą zacząć pojawiać się na owocach bardzo szybko.
Ryzyko jest jeszcze większe, jeśli jabłka są już dojrzałe lub mają uszkodzoną skórkę. W takich warunkach gnicie może obejmować kolejne owoce w gronie.
Po okresie intensywnych opadów warto dokładnie obejrzeć drzewa. Wczesne usunięcie chorych jabłek może ograniczyć kontakt porażonych owoców ze zdrowymi.
Pękające owoce są bardziej podatne na gnicie
Nagłe zmiany dostępności wody mogą prowadzić do pękania skórki. Problem pojawia się zwłaszcza wtedy, gdy po okresie suszy występują obfite opady.
Owoc szybko pobiera wodę i zwiększa swoją objętość, a skórka nie zawsze nadąża za tym procesem. W powstałych pęknięciach łatwo rozwijają się mikroorganizmy.
Utrzymywanie bardziej równomiernej wilgotności gleby może ograniczać takie zjawisko w uprawach, które są nawadniane. W przydomowym sadzie ważne jest unikanie długiego przesuszania gleby, a następnie bardzo intensywnego podlewania jednorazowo.
Osy i ptaki mogą pośrednio zwiększać ryzyko chorób
Dojrzewające jabłka są atrakcyjne dla wielu zwierząt. Ptaki mogą dziobać skórkę, a osy często korzystają z już uszkodzonych lub bardzo dojrzałych owoców.
Miejsca żerowania szybko stają się podatne na wtórne zakażenia. Po kilku dniach niewielkie uszkodzenie może zmienić się w rozległą brunatną plamę.
W sadzie warto regularnie usuwać bardzo dojrzałe, pęknięte i uszkodzone jabłka. Ogranicza to liczbę owoców przyciągających owady oraz zmniejsza ilość materiału, na którym mogą rozwijać się patogeny.
Choroby mogą rozwijać się jeszcze przed pojawieniem się widocznych objawów
Niektóre infekcje pozostają przez pewien czas niewidoczne. Patogen może znajdować się na lub w tkankach owocu, a rozwój objawów następuje dopiero podczas dojrzewania.
Z tego powodu jabłko z wyglądu zdrowe w lipcu czy sierpniu może zacząć gnić później, mimo że w ostatnich dniach nie doszło do widocznego uszkodzenia. Takie zjawisko szczególnie utrudnia ocenę przyczyny problemu.
W ochronie sadu duże znaczenie ma więc działanie przez cały sezon. Samo usuwanie gnijących owoców pod koniec lata może nie wystarczyć, jeśli wcześniej doszło do licznych infekcji.
Parch jabłoni może zwiększać ryzyko uszkodzeń owoców
Parch jabłoni powoduje charakterystyczne plamy na liściach i owocach. Silnie porażone jabłka mogą mieć skorkowaciałe zmiany i nierówną powierzchnię.
Przy większych zmianach skórka może pękać, a uszkodzone miejsce staje się podatniejsze na wtórne infekcje. Sam parch nie jest więc zawsze bezpośrednią przyczyną gnicia, ale może stworzyć warunki sprzyjające kolejnym problemom.
Owoce z rozległymi zmianami chorobowymi zwykle gorzej się również przechowują. Warto oddzielać je od jabłek przeznaczonych do dłuższego magazynowania.
Nadmiar azotu może pogarszać kondycję drzew i owoców
Bardzo intensywne nawożenie azotem sprzyja silnemu wzrostowi pędów i liści. Korona może stać się nadmiernie zagęszczona, a owoce bardziej podatne na niektóre zaburzenia i choroby.
Azot powinien być stosowany w dawkach dopasowanych do potrzeb drzewa, zasobności gleby i wielkości plonu. Więcej nawozu nie oznacza automatycznie lepszych owoców.
Przy problemach powtarzających się każdego roku warto wykonać analizę gleby lub liści i na jej podstawie korygować nawożenie. Pozwala to uniknąć zarówno niedoborów, jak i nadmiernego wzrostu drzew.
Uszkodzenia słoneczne także mogą osłabiać owoce
Podczas bardzo gorących dni owoce wystawione bezpośrednio na silne promieniowanie mogą ulec oparzeniom słonecznym. Na skórce pojawiają się przebarwienia, a przy silnym uszkodzeniu tkanki zaczynają zamierać.
Osłabione miejsce może później stać się punktem rozwoju zgnilizny. Problem jest szczególnie widoczny po gwałtownym odsłonięciu owoców wskutek bardzo intensywnego cięcia lub usunięcia dużej liczby liści.
Prześwietlanie korony powinno więc poprawiać dostęp światła, ale nie pozostawiać wszystkich owoców nagle wystawionych na pełne słońce w czasie upałów.
Porażone owoce trzeba usuwać ostrożnie
Jeśli na drzewie pojawiły się pojedyncze gnijące jabłka, najlepiej zebrać je możliwie szybko. Nie powinno się pozostawiać ich do całkowitego zaschnięcia na gałęziach.
Podczas usuwania warto uważać, aby nie rozgniatać chorego owocu na zdrowych jabłkach. Po pracy z mocno porażonym materiałem dobrze jest również oczyścić używane narzędzia i pojemniki.
Przy dużej liczbie chorych owoców warto dokładnie obejrzeć całe drzewo. Często pierwsze wyraźne objawy znajdują się tylko w jednej części korony, podczas gdy inne jabłka dopiero zaczynają brunatnieć.
Chore owoce nie nadają się do długiego przechowywania
Jabłko z plamą gnilną nie odzyska dobrej jakości po umieszczeniu w chłodnym miejscu. Choroba może rozwijać się dalej również po zbiorze, a zakażony owoc może wpływać na sąsiednie egzemplarze.
Do skrzynek przeznaczonych na zimę powinny trafiać tylko zdrowe jabłka bez pęknięć, większych obić i widocznych zmian chorobowych. Warto dokładnie obejrzeć okolice szypułki oraz zagłębienia kielichowego, gdzie pierwsze objawy bywają słabo widoczne.
Partie pochodzące z drzew, na których obserwowano dużo zgnilizn, należy kontrolować częściej. Nawet owoce wyglądające dobrze przy zbiorze mogą później ujawnić infekcję.
Jak ograniczyć gnicie jabłek w kolejnym sezonie?
Profilaktykę najlepiej rozpocząć od utrzymywania porządku w sadzie. Usuwanie mumii, zbieranie porażonych owoców z ziemi, ograniczanie liczby uszkodzeń i prawidłowe cięcie koron zmniejszają warunki sprzyjające rozwojowi chorób.
W sadach, w których problem jest poważny, potrzebna może być również odpowiednio zaplanowana ochrona roślin. Dobór preparatów i terminów zabiegów powinien uwzględniać konkretną chorobę, aktualną rejestrację środka oraz zalecenia znajdujące się na etykiecie.
Dużą rolę odgrywa regularna obserwacja. Pierwsze gnijące jabłko często nie jest początkiem problemu, lecz jego późnym objawem. Patogen mógł pojawić się wcześniej na uszkodzonym owocu, w zaschniętej mumii albo na pozostałościach z poprzedniego sezonu.
Nie czekaj, aż zgnilizna obejmie całe grono
Chore jabłko stykające się ze zdrowymi owocami może sprzyjać rozprzestrzenianiu się infekcji. Im dłużej pozostaje na drzewie, tym większa szansa, że problem obejmie kolejne sztuki.
W okresie dojrzewania warto przechodzić przez sad regularnie i usuwać owoce z pierwszymi objawami. Ma to szczególne znaczenie po gradzie, intensywnych opadach oraz w czasie ciepłej i wilgotnej pogody.
Jeżeli gnicie pojawia się każdego roku, warto spojrzeć na cały cykl uprawy, a nie tylko na ostatnie tygodnie przed zbiorem. Stan korony, zeszłoroczne mumie, uszkodzenia przez szkodniki, parch i wilgotne warunki mogą przygotować drogę infekcji na długo przed tym, zanim na jabłku pojawi się pierwsza brunatna plama.
Źródło: www.warsztatogrodnika.pl













