Maliny jesienne owocują inaczej niż tradycyjne odmiany letnie, dlatego wymagają także innego sposobu cięcia. W ich przypadku owoce pojawiają się przede wszystkim na pędach, które wyrosły w danym roku. Odpowiednie przycięcie plantacji po zakończeniu zbiorów pozwala ograniczyć choroby, uporządkować rzędy i przygotować rośliny do silnego wzrostu w kolejnym sezonie. Znaczenie ma jednak zarówno termin, jak i wysokość cięcia.
Kiedy przycinać maliny jesienne?
Najczęściej robi się to po zakończeniu owocowania, gdy rośliny zaczynają przechodzić w stan spoczynku. W warunkach polskiego klimatu termin może przypadać na późną jesień, zwykle po ostatnich zbiorach i opadnięciu części liści. Nie ma jednak konieczności wykonywania zabiegu natychmiast po zerwaniu ostatnich owoców.
W praktyce pędy można wyciąć późną jesienią albo pozostawić je na zimę i usunąć dopiero pod koniec zimy lub bardzo wczesną wiosną, zanim rośliny rozpoczną intensywną wegetację. Oba rozwiązania są stosowane. Najważniejsze jest, aby stare pędy zostały usunięte przed rozpoczęciem wzrostu nowych.
Jeżeli jesień jest wyjątkowo długa i maliny nadal owocują, nie warto przyspieszać cięcia tylko dlatego, że nadszedł październik. Najpierw powinno zakończyć się zbieranie dojrzałych owoców.
Dlaczego maliny jesienne tnie się inaczej niż letnie?
Odmiany powtarzające owocowanie, potocznie nazywane jesiennymi, wytwarzają owoce na górnej części tegorocznych pędów. Nowy pęd wyrasta wiosną, rozwija się przez lato, a pod koniec sezonu pojawiają się na nim kwiaty i owoce.
To znacząca różnica w stosunku do typowych malin letnich. Te owocują głównie na pędach dwuletnich, które po zbiorze usuwa się, pozostawiając młode pędy na następny rok.
Jeśli więc potraktujemy malinę jesienną dokładnie tak samo jak letnią, możemy niepotrzebnie komplikować pielęgnację. Przy uprawie nastawionej na jeden główny jesienny plon najprostszy system polega na wycięciu wszystkich pędów.
Jak nisko ciąć maliny jesienne?
W tradycyjnym sposobie prowadzenia plantacji pędy ścina się bardzo nisko, możliwie blisko powierzchni ziemi. Nie ma potrzeby pozostawiania kilkudziesięciocentymetrowych fragmentów, ponieważ wiosną roślina wypuści nowe pędy z części podziemnej.
Można pozostawić niewielkie fragmenty pędów nad powierzchnią ziemi, ale nie powinny powstawać wysokie, suche kikuty. Wycięty materiał najlepiej zebrać z plantacji, zwłaszcza jeżeli na pędach były widoczne przebarwienia, uszkodzenia lub objawy chorób.
Takie cięcie bardzo upraszcza prowadzenie malin. Wiosną nie trzeba zastanawiać się, które pędy są stare, a które mają pozostać do owocowania.
Czy maliny jesienne trzeba przycinać każdego roku?
Regularne cięcie jest jednym z podstawowych zabiegów przy tym typie malin. Pozostawianie wszystkich starych pędów przez kolejne sezony prowadzi do nadmiernego zagęszczenia rzędu, utrudnia przewiew i zbiór owoców.
Gęsta plantacja dłużej pozostaje wilgotna po deszczu i porannej rosie. Takie warunki mogą sprzyjać rozwojowi chorób pędów oraz owoców, zwłaszcza w okresach częstych opadów.
Coroczne usuwanie pędów sprawia również, że cała energia rośliny w kolejnym sezonie zostaje skierowana na rozwój nowych przyrostów. To właśnie na nich powstanie główny jesienny plon.
Czy można zostawić pędy na zimę?
Nie ma obowiązku wykonywania cięcia bezpośrednio po zbiorach. W wielu ogrodach pędy malin jesiennych pozostawia się do końca zimy, a ścina dopiero przed rozpoczęciem wiosennego wzrostu.
Takie rozwiązanie bywa wygodne, jeśli jesień jest mokra albo właściciel nie zdążył wykonać zabiegu. Suche pędy można wówczas usunąć w lutym lub marcu, zależnie od pogody i regionu kraju.
Nie warto jednak czekać do momentu, gdy nowe pędy będą już intensywnie wyrastały. Praca w gęstym rzędzie staje się wtedy trudniejsza, a podczas cięcia łatwo przypadkowo uszkodzić młode przyrosty.
Czy lepiej ciąć jesienią, czy wiosną?
Obydwa terminy mogą być prawidłowe. Jesienne cięcie pozwala szybko uporządkować plantację i usunąć materiał roślinny, na którym mogłyby pozostać patogeny.
Wiosenne wykonanie zabiegu również jest możliwe, szczególnie w małym ogrodzie. Ważne jest wtedy, aby zrobić to odpowiednio wcześnie, zanim młode pędy zaczną wyrastać w dużej liczbie.
Wybór terminu można więc dopasować do warunków pogodowych oraz organizacji prac w ogrodzie. Większe znaczenie od konkretnego miesiąca ma prawidłowe usunięcie starych pędów przed kolejnym okresem wzrostu.
Co się stanie, jeśli malin jesiennych nie przytniemy?
Pozostawione pędy nie zawsze są całkowicie bezproduktywne. U wielu odmian dolna część pędu, która nie owocowała jesienią, może w kolejnym sezonie wydać owoce wcześniej, zwykle latem.
Oznacza to, że maliny powtarzające mogą być prowadzone na dwa zbiory. Pierwszy pojawia się na pozostawionych fragmentach pędów z poprzedniego roku, a drugi na nowych pędach wyrosłych w bieżącym sezonie.
Taki system jest jednak bardziej wymagający. Plantacja staje się gęstsza, trzeba dokładniej pilnować cięcia, a jesienny plon może być słabszy niż w przypadku prowadzenia roślin wyłącznie na jeden zbiór.
Jeden czy dwa zbiory malin?
W przydomowych ogrodach najczęściej stosuje się prostszy wariant z jednym jesiennym owocowaniem. Wszystkie pędy są wtedy ścinane po sezonie, a w następnym roku roślina zaczyna wzrost od nowa.
Prowadzenie na dwa zbiory może mieć sens, jeśli zależy nam na uzyskaniu owoców również latem. W takim przypadku nie ścina się jesienią całych pędów, ponieważ ich niższe części mogą zaowocować w następnym sezonie.
Trzeba przy tym pamiętać, że roślina dysponuje określoną ilością zasobów. Wydanie wcześniejszego plonu może wpłynąć na późniejsze owocowanie na nowych pędach, a samo prowadzenie plantacji wymaga większej uwagi.
Jak rozpoznać maliny jesienne?
Najłatwiej obserwować termin i miejsce pojawiania się owoców. Jeżeli nowe pędy wyrastające wiosną zaczynają owocować już pod koniec lata i jesienią, mamy do czynienia z odmianą powtarzającą owocowanie.
W sklepach i szkółkach takie odmiany są często opisywane jako maliny jesienne lub powtarzające. Do popularnych należą między innymi Polka czy Polana, choć poszczególne odmiany mogą różnić się terminem dojrzewania, siłą wzrostu i długością zbiorów.
Jeżeli nie znamy odmiany rosnącej w starym ogrodzie, warto przez jeden sezon dokładnie obserwować pędy. Sposób owocowania dostarczy znacznie więcej informacji niż sam wygląd liści czy owoców.
Czym przycinać pędy?
Do niewielkiej liczby roślin wystarczy ostry sekator. Przy większej plantacji wygodniejsze mogą być nożyce albo odpowiednie narzędzia mechaniczne, zależnie od sposobu prowadzenia malin.
Ostrze powinno wykonywać czyste cięcie bez miażdżenia pędu. Warto regularnie czyścić narzędzia, szczególnie podczas pracy przy roślinach z widocznymi objawami chorobowymi.
Grube rękawice również się przydadzą. Nawet odmiany o niewielkiej liczbie kolców mogą powodować zadrapania podczas wyciągania długich pędów z rzędu.
Co zrobić z wyciętymi pędami malin?
Materiał roślinny nie powinien pozostawać w grubych warstwach pomiędzy krzewami. Suche pędy utrudniają pielęgnację, mogą ograniczać dostęp do roślin, a porażone fragmenty mogą być miejscem przetrwania części patogenów.
Zdrowe, dobrze rozdrobnione pędy można przeznaczyć do kompostowania, jeśli warunki w kompostowniku pozwalają na prawidłowy rozkład materiału. Fragmenty wyraźnie chore lepiej usunąć zgodnie z zasadami gospodarowania odpadami zielonymi obowiązującymi w danym miejscu.
Po oczyszczeniu rzędu łatwiej także dostrzec chwasty wieloletnie i pozbyć się ich, zanim wiosną rozpoczną intensywny wzrost.
Czy maliny należy nawozić po jesiennym cięciu?
Późna jesień nie jest odpowiednim momentem na intensywne nawożenie azotem. Składnik ten pobudza wzrost części nadziemnej, co przed zimą nie jest potrzebne.
Jeśli gleba wymaga poprawy, można zastosować dobrze rozłożony kompost. Nawożenie mineralne warto opierać na rzeczywistych potrzebach gleby, a przy większej plantacji pomocna jest jej analiza.
Największe zapotrzebowanie na składniki pokarmowe pojawia się wraz z rozpoczęciem intensywnego wzrostu wiosną. Nie oznacza to jednak, że każda plantacja automatycznie wymaga wysokich dawek nawozów.
Czy po cięciu warto ściółkować maliny?
Warstwa materiału organicznego może ograniczać rozwój chwastów i parowanie wody z powierzchni gleby. W przydomowej uprawie wykorzystuje się między innymi kompost, zrębki lub inne materiały odpowiednie dla roślin jagodowych.
Ściółki nie należy układać w bardzo grubej, stale mokrej warstwie bezpośrednio na podstawie młodych pędów. Gleba powinna zachować dostęp powietrza, a materiał nie może sprzyjać zaleganiu wody.
Jesienne ściółkowanie jest szczególnie przydatne na stanowiskach, które szybko wysychają. Maliny mają stosunkowo płytki system korzeniowy i podczas sezonu źle reagują na długotrwały niedobór wody.
Wiosną trzeba kontrolować liczbę nowych pędów
Po całkowitym jesiennym lub zimowym cięciu z ziemi zacznie wyrastać wiele nowych przyrostów. Nie zawsze warto pozostawiać wszystkie, ponieważ nadmiernie zagęszczony rząd pogarsza dostęp światła i utrudnia zbiór.
Słabe, uszkodzone albo wyrastające daleko poza wyznaczonym rzędem pędy można usuwać. Pozostawia się przede wszystkim zdrowe, silne przyrosty rozmieszczone tak, aby nie tworzyły zwartej ściany.
Prawidłowe zagęszczenie zależy od odmiany i sposobu prowadzenia plantacji. W małym ogrodzie najłatwiej kierować się zasadą, że do wnętrza rzędu powinno docierać światło i powietrze.
Zbyt późne cięcie może utrudnić wiosenne prace
Jeśli stare pędy pozostaną aż do momentu rozpoczęcia intensywnej wegetacji, usuwanie ich staje się bardziej kłopotliwe. Młode przyrosty mogą mieć już kilka lub kilkanaście centymetrów i łatwo złamać je podczas wyciągania suchych łodyg.
Lepiej zakończyć ten zabieg przed mocnym ruszeniem roślin. Nie trzeba przy tym kierować się sztywną datą, ponieważ wiosna w zachodniej Polsce może rozpoczynać się w innym terminie niż w chłodniejszych regionach kraju.
Obserwacja roślin pozostaje najlepszym wskaźnikiem. Jeśli pąki zaczynają wyraźnie nabrzmiewać, nie warto dalej odkładać pracy.
Najczęstszy błąd to pomylenie malin letnich z jesiennymi
Całkowite ścięcie odmiany letniej przy ziemi sprawi, że w kolejnym sezonie nie uzyskamy normalnego letniego plonu, ponieważ zostaną usunięte pędy, które miały owocować. Z tego powodu przed rozpoczęciem pracy trzeba mieć pewność, z jakim typem maliny mamy do czynienia.
W przypadku odmian letnich po zbiorach wycina się pędy, które już zaowocowały, a młode jednoroczne pozostawia na następny sezon. Przy malinach jesiennych prowadzonych na jeden zbiór można usunąć wszystkie pędy.
Jeśli w jednym ogrodzie rosną oba typy, warto je wyraźnie oznaczyć. Pozwoli to uniknąć pomyłki podczas jesiennych i wiosennych prac.
Proste cięcie ułatwia uzyskanie dobrego plonu
Dla większości właścicieli przydomowych ogrodów najłatwiejszym sposobem prowadzenia malin jesiennych jest uzyskiwanie jednego plonu w roku. Po zakończeniu owocowania wszystkie pędy ścina się nisko przy ziemi późną jesienią albo przed rozpoczęciem wegetacji w kolejnym sezonie.
Roślina wypuści wiosną nowe przyrosty, które latem będą się rozwijać, a następnie zaczną tworzyć kwiaty i owoce. Regularne cięcie pomaga utrzymać rząd w porządku, ogranicza jego nadmierne zagęszczenie i usuwa stare pędy.
Nie warto więc patrzeć wyłącznie na kalendarz. Jeśli maliny nadal owocują, można spokojnie dokończyć zbiory, a zabieg przeprowadzić później. Ważniejsze jest wykonanie go przed rozpoczęciem intensywnego wzrostu nowych pędów, które mają wydać przyszłoroczny jesienny plon.
Źródło: www.warsztatogrodnika.pl













